Every day the same dream... 2011-09-14 22:59:04

http://www.molleindustria.org/everydaythesamedream/everydaythesamedream.html

skomentuj (1)

Pejzarze 2010-04-30 00:13:12


Pejzarze pisane piaskiem na tle nieba...
Zarysowują kształt... daleki od rzeczywistości
Codzienność znika w cieple czerni -
Tak zimnej mimo wszystko.
Trzęsący się czuję ciepły wiatr przyszłości
Bez planu - drący liście
Milionem szeptów.
Nieartykułowany krzyk... rozdzierający w głębi fortepianu i skrzypiec.
Krąg muzyki, cień drzewa, dźwięk ulicy
Bezbronny spacer nagiej duszy
Niewidoczny w mroku pełni księżyca
Zaśpiewaj dla mnie dziś...
Tak, by w snach umarł poranek.

skomentuj (1)

Podróż do serca Polski 2010-04-14 22:08:03

Poznańska

 

Myśl o kupnie trzech róż i podarowaniu ich trzem najpiękniejszym, nieznajomym kobietom jakie spotkam…

 

Aleje Jerozolimskie

 

Pani z cienkim papierosem gasi go uważnie o krawędź kosza na śmieci…

 

Marszałkowska

 

Przed centrum handlowym śliczne dziewczyny w wysokich butach odgarniają włosy… nie mam róż…

 

Królewska

 

Więcej ludzi, ciemne drzewa, park, cisza…

 

Grób Nieznanego Żołnierza

 

Mrok rozświetlony zniczami, błysk ognia na bagnetach warty honorowej, więcej ciszy…

Dziewczynka skacze na jednej nodze po czarnych płytkach w kształcie krzyża…

Dwadzieścia kroków dalej „I’m really worried – we’re playing tennis tomorrow.”

 

Krzyż na Placu Piłsudskiego

 

Przy krzyżu krąg ludzi wokół kręgu zniczy, gdzieś na ziemi głośnik: „Zdrowaś Mario”, jedno, drugie, trzecie… staję, idę dalej…

Fotograf ze statywem, pierwszy, drugi, kolejny…

 

Krakowskie Przedmieście

 

Zaczyna się tłok, telebim, z dala flaga w połowie wysokości masztu…

Ciemnoskóry, łysy mężczyzna w dresie sprzedaje znicze, flagi, czarne wstążki…

Nie chcę pytać o wycenę chwili…

 

Karowa

 

Sprzedawcy, przechodnie, zagrodzona ulica, żołnierze w gali maszerują równym krokiem…

Setki relacji na żywo przez komórkę, setki komórkowych filmów dokumentalnych, setki kwiatów na straganach…

 

Ossolińskich

 

Tłum czeka, gęstnieje, stoi, nieliczni w ruchu – nie patrzą dokąd idą, spojrzenia skierowanie na Pałac Prezydenta… czy wiedzą na co czekają?

Książę Józef Poniatowski karci tłum w milczącym geście potępienia…

Wieszcz z dezaprobatą odwraca głowę…

 

Kozia

 

Marek Kraśko na podeście gotów do transmisji „wielotysięczny tłum” wśród wielkich słów na teleprompterze… jestem wielotysięcznym tłumem.

Nie widzę absolutnie nikogo z papierosem…

Słychać Szopena…

 

Miodowa

 

Msza u Świętej Anny, idźcie w pokoju Chrystusa, nikt nie idzie w pokoju Chrystusa, obok morze sztandarów, światła aut w oddali, górnicy – to ci, co pół roku temu rzucali racami? Nie, na pewno inni, zawracam. Nagle setki fleszy i komórek w górze! Pomyłka, tylko radiowóz. Ludzie podbiegają do płotu, wychylają się, zostaję z tyłu właściwie sam, kolejny radiowóz, trzy motory policyjne, cofam się dalej, przyspieszam, radiowóz, karawan, biało-czerwona flaga na trumnie, karawan, ciche brawa, karawan, karawan, samotny żeński, łamiący się głos zaczyna „Jeszcze Polska nie zginęła…”, karawan, uciekam dalej, boję się, że nie wytrzymam, tłum nie podchwytuje hymnu, karawan, już prawie uciekłem, nagle słyszę hymn tysiąca szeptów, panika, gdzie uciec wzrokiem, ratuje mnie dziecko – zaczyna śpiewać Marsz, Marsz, Dąbrowski! za głośno, fałszywie, głośniej gówniarzu! Ratuj, nie wytrzymam, za późno, nie daję rady… kryształ.

Tłum milknie po pierwszej zwrotce, tylko dziecko śpiewa dalej „Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem Polakami”… mały donośny głosik brzmi w nagle zapadłej ciszy makabrycznie i groteskowo…

 

Powrót dokładnie tą samą trasą, ale zupełnie inną drogą…

skomentuj (0)

Doskonałość a prokrastynacja 2010-02-03 21:18:18

Właśnie przeczytałem że na drodze do doskonałości staje mi...

(cisza w kuluarach, niczym w Polskim Sejmie gdzieś na sali słychać chichot)

...perfekcjonizm.

I że tak naprawdę to dlatego, że jestem taki zdolny i pracowity odkładam wszystko na ostatnią chwilę.

Chyba założę stronę www o samodoskonaleniu. Nie ma lepszej drogi do osiągnięcia/nauczenia się czegoś, o czym nie masz pojęcia niż poprzez nauczanie/wykładanie tego innym ludziom.

Może zamiast pierdolenia o metodach pokonywania przewlekłej prokrastynacji lepiej wziąć dupę w troki i zrobić co się ma do zrobienia?

Ale co ja wiem, cierpię na zwykłe lenistwo, a tego się przecież nie leczy...

I love to generalise. BTW - stereotypes are great - they save so much time!

Wow. Prawie rok bez notki. Time flies when you're not having fun.

skomentuj (0)

My substitute for life 2009-03-01 22:36:36


Kolejny weekend...

Kolejna chwila wyrwana życiu.

Kolejne momenty współdzielone z ludźmi, których...

Szczęście.

I świadomość że z każdym dniem będzie o nie trudniej.

O momenty wydarte dla siebie.

Życie rozbija mój egoizm, mój egocentryzm, mnie.

Na coraz mniejsze kawałeczki.

Nie wiem gdzie jestem w tym wszystkim...

Gdzieś tam siedzę.

I oczyma widza oglądam grę.

Papierosy.

Alkohol.

Substytuty uczuć.

Substytuty życia.

skomentuj (1)

Life 2009-02-02 16:02:49


"-Co nie boli, to nie życie, co nie przemija, to nie szczęście."

"-Czas nuży i męczy tylko tych, co żyją zajęci jedynie błahymi troskami."

-Ivo Andrić

"-Dlaczego ludzie potrafią lepiej umierać niż żyć?
-Dlatego, że żyć trzeba długo, a umrzeć można prędko."

-Fiodor Dostojewski


Coś z filmów:

"Każdy ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia. " -Amelia

"Każdy człowiek umiera, nie każdy naprawdę żyje." - Braveheart


I na koniec:

"Jeśli spędzasz więcej czasu mówiąc, co robiłeś lub co zrobiłeś, lub, czego nie możesz zrobić... doszedłeś do punktu w swoim życiu, kiedy skoki spadochronowe są konieczne."

-Bill Purdin

skomentuj (0)

Co się zmieniło? 2008-05-07 23:33:26


Wszystko.
Nic.

Cały czas coś się zmienia -
nie wiem czy to coś zmienia.

Człowiek robi się trochę starszy,
Trochę trudniej przychodzi mu mówienie,
Każda decyzja waży trochę więcej,
Z każdej strony trudniej o wolność.

Samo zdefiniowanie czegokolwiek,
Zrobiło się bardzo trudne.
Słowa jak kamienie - musisz
dobrze zważyć nim w kogoś rzucisz.
I powinieneś wiedzieć jak chcesz trafić,
Rzucając.


Zaczynam rozumieć dlaczego jest ich tak wielu,
Tak późno.
Można by pomyśleć że w młodości człowiek,
Ma najwięcej powodów.


Współcześnie odnoszę wrażenie iż żądamy,
Od siebie zbyt wiele. Nawzajem.
To sprawka zalewu informacji - wszyscy wiedzą,
Jak można - więc dlaczegóż mamy nie móc,
Skoro można?

Era najlepszej dystrybucji wiedzy,
I największych ignorantów.
Jak można mogąc tak wiele,
Robić tak niewiele?
Natura?

Boję się:
O siebie
O Ciebie
O Świat

Kryzys:
Wartości
Męskości
Żywieniowy

Ból:
Istnienia
Współżycia
Zęba

Globalne:
Wioska
Ocieplenie
Samotność

Śmieszność ze świadomości,
Bo taka modna.
Szuflada nonkonformizmu,
Mimo wszystko.
Walka o ogień,
Na wszystkich płaszczyznach.

Tak to jest jak daje się małpom,
Za dużo rozumu,
I zbyt mało jednocześnie.

Jednorazowy świat.

skomentuj (2)

Prostytucja 2008-05-04 19:49:09


Ze zdziwieniem stwierdzam że celowa prostytucja nie bulwersuje mnie. Mówię o sytuacji, gdy kobieta świadomie, za zadowalające ją pieniądze oddaje się wybranym przez siebie (w sensie że nie jest przymuszana) mężczyznom. Dla ułatwienia pomijam męską prostytucję, ale nie zapominajmy i o tym...
Gdzie tu wina bez krzywdy?
Wszyscy jesteśmy dorośli. Facet wie co robi, kobieta wie co robi. Jeśli przy okazji nie dochodzi do przestępstwa (przemoc, kradzież itd.) to naganne jest to "tylko" z moralnego punktu widzenia.

Co do przyczyn męskiego chodzenia do dziwek zgadzam się z przedmówczynią:
http://niewiarygodnie.blox.pl/2008/04/koksu-i-dziwek.html

Mimo wszystko wydaje mi się że jednak czyn podpada pod ocenę moralną. Natomiast zawód prostytutki powinien być zalegalizowany. Po co dodawać mafiom etatów skoro zamiast tego można dodać państwu złotówek?

skomentuj (0)

Milczenie 2008-05-04 19:06:02


Zadziwiające jest jak wiele można czasem usłyszeć zamykając gębę...

skomentuj (0)

Agresja 10, bezsilność 12 2008-04-14 23:10:55


Piszę tą notkę pod wpływem emocji.
Może to i lepiej - takie chyba lepiej się czyta.
Jest się z czego pośmiać/powkur.../whateva.
Znów wrocę do naszych nauk przedmałżeńskich.

Każda moja "nauka przedmałżeńska" czy jak tam nazywają tą żenującą farsę,
Powtórzę to gdyby do kogoś nie dotarło: ŻENUJĄCĄ FARSĘ,
Jest wywodem niedouczonej osoby, obrazą inteligencji,
Propagowaniem średniowiecznych wzorców współżycia,
Zarówno seksualnego, rodzinnego jak i emocjonalnego.
Wzorcem zacofanych ról społecznych kobiety i mężczyzny,
Polem do popisu krasomówczych grafomanów,
Bo przecież w każdym z nas drzemie ukryty orator.
Nie zgadzam się z co drugim zdaniem rzuconym w tym pomieszczeniu.

"Nie ma miłości bez płodności"
(co kurwa? ona mówi poważnie?)
"Tabletki antykoncepcyjne" (osobny rozdział ale pokrótce)
"Nie ma usuwania bez szkodzenia"
"Rakotwórcze"
"Antykoncepcja to grzech"
(dlaczego nie było ani słowa o innych metodach?)
"Spirala domaciczna to comiesięczne morderstwo"
(ok żałuję że pytałem, ale gdzie k***a są w tym wszystkim gumki???)

Teraz będzie śmiesznie:
Podwójna moralność, mentalność ubiegłego wieku, wartości które zaprzeczają ludzkiej naturze (i dobrze) z czym wszyscy są ok (i źle).
Ja pierdolę - 1,5h słuchania o śluzie. Kto ma kurwa czas codziennie z rana trzymać w dupie termometr???
Dodam że z 99,6% skutecznością, czego dowodzą badania. Są nawet wykresy, co prawda bez źródła, opisu metody badania, wyboru próby, sposobu kalkulacji, sprecyzowania wyliczanych wartości i sposobu interpretacji wyników, że o przyjętych stałych statystycznych nie wspomnę. Wiem, kurwa - wymądrzam się.

Krzyczę i nie odzywam się jednocześnie.
Bo po co?
Może ktoś chce słuchać tych bzdur, durnot, farmazonów, pierdół, gwałtu na mózgu wykształconego człowieka,
Bo może ktoś chce.
Po co?
Może ktoś nie wie tych rzeczy, nie słuchał w 5 klasie podstawówki o macicy, nasieniowodach, jajnikach, spermie i wszechogarniającym Ś-L-U-Z-I-E.
Bo może ktoś nie słuchał.
Po co?
Może ktoś też spogląda na zegarek i marzy żeby znaleźć się już gdzie indziej.
Bo może ktoś marzy.

Powstaje pytanie:
Co ja tam robię?
Poza udowadnianiem sobie z każdą mijającą sekundą że robię coś wbrew sobie. Z premedytacją. Z pełną świadomością.
Jak dotąd postawiony pod ścianą zawsze wybierałem bunt. W tak oczywistej sytuacji miałem odwagę powiedzieć co myślę i wyjść.
Dlaczego nie teraz???
Z każdą chwilą czuję wzbierający w sobie ateizm. Nigdy tego nie odczuwałem w ten sposób. To były moje wartości. Tam gdzieś w tym tłumie byli moi ludzie. Jak mogę teraz utożsamiać się z całym tym tłumem?
NIE MOGĘ, KURWA!
Zaprzeczam panu w czarnym kołnierzyku którego zmorą są inteligenciki i inne inżyniery,
Staję naprzeciw śluzowej pani tłumaczącej mi co jest dla nas najlepsze.

Więc czemu? Czemu pochylam głowę??? Dleczego słucham ludzi bez pojęcia?

Robię to dla kogoś innego i źle się z tym czuję. Moja druga połówka też.

Jestem o krok od wojny. Z każdą nauką przedmałżeńską o centymetr bliżej.

Bo nie wierzę w to wszystko. Bo czuję się zmuszony do czegoś z czym stoję w sprzeczności.

Bo czuję że tchórzę i odpuszczam sobie, a jak dotąd w ważnych sprawach NIGDY tego nie zrobiłem.

Pluję na siebie, a na cały ten cyrk jedynie spoglądam z politowaniem.


I stąd to wszystko.

skomentuj (0)

Księga Gości
.
Pamiętnik Zmarłego

..
POLSKIE SZTUCZNE SERCE Strona projektu stworzenia sztucznego serca.
THEHUNGERSITE Światowa strona głodu - także inne linki do podobnych stron.
PAJACYK Polska strona głodu.

...
Kenif
Roc
Thuringwenthil
Yga
Woland
Wiara
Pod-moimi-powiekami
Twiggy
Visenna
Kabusia :)
Loving blog